Gigant z Lasu Drakwaldzkiego //// Giant from Drakwald Forest

Kiedy zobaczyłem tą figurkę po raz pierwszy, był to rodzaj miłości od pierwszego wejrzenia. W morzu obecnego chłamu jakim zasypuje nas ostatnimi laty Games Workshop i ich rzeźbiarze z Citadel Miniatures, nie potrafię odnaleźć niczego wartościowego, co mógłbym włączyć do swoich zbiorów. Nie dość że to lipny plastik, to jeszcze ich obecne figurki nabrały takich rozmiarów, że nie pasują sajzem do niczego co posiadam. Cóż, nie mając więc specjalnie wyjścia, muszę uciekać się do starożytnych miniatur, najczęściej grubo sprzed 1990 roku. W ten sposób moja kolekcja jest niezwykle stara, modele często zmywane, a potem przemalowywane, ale nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia. Duch i klimat tych miniaturek wynagradza mi wszystko. Jest tu tylko jeden problem. Niejednokrotnie te modele potrafią kosztować dużo, żeby nie powiedzieć nawet bardzo dużo. Ale tutaj tym razem miałem bardzo pozytywną niespodziankę. Ów gigant, ukrywający się pod imieniem Marcus Grimrock (tak go ochrzciliśmy z żoną na cześć jednego Albiońskiego giganta), zaskoczył mnie bardzo niską ceną. Pewien sprzedawca z popularnego internetowego siedliska dóbr wszelakich, ogłosił ze odsprzeda Marcusa za 9.99£. Musicie przyznać że to naprawdę świetna cena, zważając na fakt że obecne ceny w owym siedlisku, niejednego potrafią przyprawić o zawał serca.

Ok, przejdźmy zatem do samej figurki. Ważący dokładnie 213 gramów bez podstawki Marcus, jest baaardzo ciężki. Najcięższa figurka jaką mam z pewnością. Genialny sculpt, wykonany w okolicach roku 1999, przez Michaela Perry jest przepiękny i wspaniały. Ma mnóstwo detali, sznurów i sznureczków. Nawet przywiązany do pasa halfling się znajdzie. Najbardziej rozbawiła mnie noga z butem, wystająca z jednego z worków. Oprócz tego kolczyki, zdechła owca, urwana i zmontowana naprędce broń ręczna z drogowskazu wskazującego drogę do Nuln i pnia drzewa, dopełniają obrazu Marcusa Grimrocka. Podstawkę 50-50 mm, ozdobiłem czaszką wołu, jakimiś połamanymi tarczami czy nagrobkiem, bo z oczywistych względów musiałem to zrobić, żeby nie wyglądało to pusto…

Tak więc, oto kilka(naście) fotek okrutnego giganta z Lasu Drakwald, którego moja żona ochrzciła mrożącym krew w żyłach imieniem Marcus Grimrock.

Oto on..

When I have seen him for the first time, that was kind of love from the first sight. Nowadays people from GW and Citadel are selling a lot of stuff, which is way too big, or simply doesn’t fit the fluff of my collection. This way very often I have to buy miniatures from late 80’s or early 90’s. They are smaller and definitely much more good looking. Seller from eBay, sold this giant to me, for 9.99£, which is, you must admit, a very good price. Me and my wife Anna, have decided name him Marcus Grimrock. Name obviously taken from Tragedy of mcDeath, where one of the Albion giants was starring under that name.

About miniature itself, Marcus himself, he weights 213 grams without the base. He’s very, very heavy miniature, dropping him on your foot might cause serious injury. Sculpted around 1999 by Michael Perry, is full of details, like halfling bind to the belt, dead sheep or most funny, leg hanging outside of his bag. Also his hand weapon is made out of Nuln signpost, and trunk of the broken tree. Base 50-50 mm, I have „garnished” with an ox skull, tombstone and some broken shields. Because of the size of the base, I had to do that, because empty base that size, would look very poor.

So, on the front of you guys, Marcus Grimrock, giant of the Drakwald Forest.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Gigant z Lasu Drakwaldzkiego //// Giant from Drakwald Forest”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s